niedziela, 4 maja 2014

Kolorowa torebka

Witajcie, z głębi mojego Kuferka wyciągnęłam dziś kolorową i bardzo prostą do wykonania torebkę. Pomyślałam sobie, że pokażę ją, gdyż pasuje do lżejszych ciuszków i może być fajnym prezentem np. na Dzień Dziecka dla trochę młodszych nastolatek ;-))





 Link do niej znalazłam tutaj
Do jej zrobienia wykorzystałam resztki włóczki akrylowej Margareta. Trochę się obawiałam, że akryl będzie się naciągał podczas noszenia ale na szczęście nic takiego się nie dzieje. Tak samo pasek, który zrobiłam nie w poprzek ale wzdłuż i obrabiałam dokoła (na zdjęciu tego tak dobrze nie widać) - taka metoda zapobiegła jego rozciąganiu.














Torebka ma wymiary 21x21cm. Pasek przyszyty i wzmocniony guziczkami z obu stron, co zapobiegnie brzydkiemu naciąganiu się dzianiny, przy duży obciążeniu torebeczki.















Tak prezentuje ją dumna właścicielka:


Teraz zaczęłam robić następną w kolorach biało-turkusowym. Uwielbiam wzory, w których można bawić się kolorami i wykończeniami, tak aby za każdym razem osiągnąć inny efekt.

czwartek, 1 maja 2014

Różne różności

Oj, oj jakie zaległości!! Dziękuję Wam, że pomimo mojej nieobecności na blogu nadal tu zaglądaliście. 
Ponieważ robótkowo ostatnio tworzyłam prace związane z Wielkanocą a tymczasem zrobiła się już wiosna i wszyscy cieszymy się z pięknego weekendu, nie będę więc pokazywać świątecznych dziergadełek - z jednym wyjątkiem: 


Nie mogłam się powstrzymać, żeby się nie pochwalić Króliczkiem. Zrobiony na drutach według popularnego w sieci wzoru - kwadrat ściągnięty 3 nitkami. I chociaż świąteczne ozdoby dawno już pochowałam, to ten maluszek nadal stoi na komodzie ;-)


To zdjęcie jest bardziej z profilu i widać okrągły ogonek w kolorze wstążeczki. Zdjęcia zrobione są telefonem, nie są więc najlepszej jakości.
No ale ponieważ mamy MAJ, czas zająć się już innymi rzeczami i wyruszyć z domu na Majówkę ;-)
Pogoda sprzyja a nad morzem jest po prostu sielsko-anielsko. Sami zobaczcie:












Tak samo nad Zatoką Pucką













A po wycieczce rowerowej najlepiej odpocząć...przy szydełkowaniu. Trzeba bardziej popracować nad kondycją a od szydełka nie robią się zakwasy :-))