wtorek, 27 grudnia 2016

Różności

No i sprawdziło się!!!
- Stare powiedzenie, że szewc bez butów chodzi. Otóż w tym roku na mojej choince wisi tylko 1 aniołek. Wszystkie inne rozdałam ;)) Ale to nie znaczy, że nie mam żadnych własnoręcznie zrobionych ozdób.  Oto niewielka fotorelacja:
Szyszki


Wyczarowane z kawałków gałęzi znalezionych podczas spaceru, szyszek wysuszonych na kaloryferze, żeby się ładnie "pootwierały" i skórek pomarańczy wypieczonych w piekarniku. Na środkowym zdjęciu do szyszek ponaklejałam małe perełki i lekko musnęłam je brokatem. Ostatnie zdjęcie ma bardziej "morski" klimacik. Ozdoby są proste i piękne.

Bombka



Nareszcie mi się udało zrobić idealnie okrągłą bombkę!! Wzór, jakżeby inaczej, pochodzi z Pinterest. I to chyba właśnie bombki będą moim tegorocznym hitem. Tym bardziej, że przezornie zaopatrzyłam się w pompkę do balonów, więc będę mogła uderzyć masową produkcją :))
Autorem tych wszystkich klimatycznych zdjęć jest oczywiście mój kochany M., który cierpliwie znosi moje pomysły, dostarcza surowca (czyt.przynosi i docina gałązki, wysłuchuje moich lamentów, że coś nie wychodzi jak wymyśliłam, że krzywo itd...). Polecam też zajrzyjcie na Facebookowy profil Pokoi "Przystań" a tam zobaczycie więcej świetnych zdjęć.
Serdecznie Was pozdrawiam.




czwartek, 8 grudnia 2016

DIY

Moda dotyczy wielu aspektów. Ostatnio spotkałam się z opinią, że może ona dotyczyć również... słów, którymi się posługujemy. Podobno moda na konkretne słowo może trwać od kilku do kilkunastu lat. Uległam jej również i ja i zorganizowałam niewielkie warsztaty DIY :)) czyli po prostu babski wieczór.W okresie świątecznym oczywiście jest "urodzaj" na tego typu przedsięwzięcia. Niemniej jednak zabawa przy tym była świetna. A oto efekty:

 My spędziłyśmy świetny wieczór a przy okazji powstały niepowtarzalne kartki świąteczne. W końcu Święta to nie tylko porządki ale po prostu spędzanie razem czasu. Gorąco polecam :)

PS. Witam nową obserwatorkę :)

poniedziałek, 28 listopada 2016

W stronę słońca

Witajcie, na przekór jesiennej słocie przynoszę Wam trochę słoneczka. Dzisiejszą bohaterką jest bowiem serwetka w pięknym słonecznym kolorze. Nieduże to moje słoneczko, ma zaledwie 23 cm średnicy ale na komodzie wygląda ciekawie:


Wykonana jest według wzoru z gazety Sabrina Robótki 1/2016, nici Maxi, szydełko 1,3. Pierwowzór jest wykonany z 3 kolorów  nici w odcieniach niebiesko-białych. Ja zdecydowałam się na jeden kolor, gdyż wydało mi się, że sam wzór jest na tyle fajny, że nic już nie trzeba tu dodawać.


Serwetkę wykonałam już jakiś czas temu ale jakoś nie miałam czasu, żeby ją sfotografować. Na tym zdjęciu kolor wydaje się być najbardziej zbliżony do oryginału. Wzór nie jest skomplikowany, trzeba tylko dobrze liczyć słupki - największym wyzwaniem okazało się zrobienie zdjęcia, na którym będzie widać ten energetyczny kolor.   











Na blogu sunflower-w-wolnej-chwili.blogspot.com Justka pokazała przepis na pyszną tartę jabłkowo-gruszkową z cynamonem, mmmmniam. Wczoraj więc skorzystałam z przepisu, pomyślałam sobie: ciacho, słoneczna serweta - świetnie będzie wyglądało na zdjęciu:) Ale dziś na dworze szaleje sztorm -  pewnie dlatego ciacho zniknęło z talerza!! W związku z powyższym do zdjęcia pozował kwiatek ;))



 Oprócz tego pokażę Wam także 2 maluszki, które znalazłam gdzieś w Pinterest. Nie mogłam nigdzie znaleźć schematu, więc zrobiłam je patrząc po prostu na zdjęcie.


Mam nadzieję, że żadne jesienne smutki Was nie dopadną bo już niedługo trzeba myśleć o świątecznych ozdobach. Ciekawe, jakie aniołki powstaną w tym roku?? :)




















sobota, 5 listopada 2016

Teraz kolor!

Jesień za oknem może mieć różne postacie. Najczęściej narzekamy, że jest szara i ponura ale wystarczy wyjechać za miasto, by zobaczyć ile barw może przybierać. Każde drzewo w lesie ma inny kolor. W tym właśnie klimacie, będzie więc dzisiejszy post.


Co powiecie na zastaw kolorowych serwetek? Wzór znalazłam oczywiście na niezawodnym Pinterest. Między nami mówiąc dochodzę do wniosku, że ostatnio więcej czasu spędzam na przeglądaniu nieprzebranych wzorów niż na szydełkowaniu.
Serwetki są niewielkie mają ok.10cm średnicy, wykonane z kordonka Maja5 (żółta i zielona) oraz Perle5 (czerwona), szydełko 2.





Ten zestaw zrobiłam na prezent ale tak mnie urzekł, że chyba zrobię też taki dla siebie :)
Pozdrawiam serdecznie.

czwartek, 21 lipca 2016

Morskie opowieści


"Pływał raz marynarz, który
żywił się wyłącznie pieprzem
sypał pieprz do konfitury 
i do zupy mlecznej"

Wakacje trwają w najlepsze, więc zapraszam na rejs po morskich falach. Woda delikatnie rozpryskuje się o burtę, statek kołysze się lekko, mewy pokrzykują a nad głową słońce odbijające się refleksami w wodzie. 


To było największe szydełkowe wyzwanie z jakim się dotychczas zmierzyłam. Pomyślałam, że zamiast robić tradycyjne serwetki, można zrobić coś co byłoby fajną ozdobą. Na Raverly znalazłam ten wzór jako przód kamizelki, trochę go przerobiłam i tak powstał obrazek na ścianę. Jest dosyć spory, bo jego rozmiar to 40cmx50cm. Nie wiem, czy bardziej bolały mnie palce od szydełka czy od blokowania. Ale efekt mnie bardzo cieszy. Tak bardzo, że nie czekając na odpowiednią ramkę, od razu zawiesiłam go w korytarzu.




Wykonane nici Maxi, szydełko 1,3. W planach oczywiście mam już następne "obrazy" szydełkiem. Zawsze bardzo mi się podobały dziergotki techniką filet ale dotychczasowe próby były żałosne, bo robótka w dolnej części była szersza, "rozjeżdżała się " i nie była równa. Ale Maxi jest sztywniejsza i co chyba też ważne zamiast zwykłych słupków robiłam słupki patentowe.
Zgłaszam też moją pracę na wyzwanie "Uff, jak gorąco" na Pomorze Craftuje, mimo że nie zmieści się na dłoni;) nie znam też nikogo, kto miałby takie duże ręce. Lecz myślę, że w upalny dzień doskonale nas ochłodzi morska bryza :)


Miłych wakacji.



środa, 18 maja 2016

Szary - nudny? Skąd!!

Witajcie, dzisiaj chciałam pokazać otulacz zrobiony z niezwykłej włóczki. 
Pod koniec marca moja Córka poprosiła aby zrobić jej "coś na szyję ale nie różowe!!" Hmm, trudna sprawa ale w pasmanterii wpadł mi w ręce motek Rozetti Moonlight Soft Payette 100g. Piękna perłowo-szara włóczka z połyskującymi cekinami. Szybciutko powstał otulacz wzorem patentowym, można się nim dwu- lub trzykrotnie owinąć. Co prawda producent zaleca druty nr 4 ale ja celowo użyłam drutów nr 5, ponieważ chciałam uzyskać luźny splot. I tu kolejne zaskoczenie: włóczka jest bardzo wydajna - na całą robótkę zużyłam tylko 1 motek włóczki. Na szczęście mam jeszcze drugi, więc powstanie z niego czapka  (ale to dopiero jesienią). Włóczka jest dosyć droga, motek 100g kosztuje ok.16zł ale naprawdę warto, bo jest prześliczna. Mam nadzieję, że na zdjęciach to widać ;) Dlatego powiem to wprost: szary jest - super!!




Ponieważ pogoda sprzyja wycieczkom rowerowym (jak widać powyżej;)) jeszcze dorzucę kilka zdjęć:


piątek, 22 kwietnia 2016

Z szuflady kuferka

Niedawno robiłam porządek na twardym dysku i znalazłam kilka fajnych zdjęć z początków moich szydełkowych zmagań. Muszę dodać, że w tej dziedzinie jestem samoukiem, choć myślę że w genach też trochę odziedziczyłam "smykałki", bo moja Mama była prawdziwą artystką i zawsze potrafiła wyczarować piękne rzeczy na drutach czy na szydełku, choć nie było wtedy internetu i schematów do ściągnięcia;) Ja wciąż się uczę i jeszcze wiele przede mną. Cieszy mnie, że moja Córcia też wykazuje podobne zainteresowania i ostatnio zażyczyła sobie, żeby ją nauczyć dłubania na drutach.
Ale wracając do tematu: wyszperane w komputerze:















i mój ulubiony baktus na drutach:







Przy okazji miło mi dodać, że strona Pokoi Gościnnych "Przystań", którą znajdziecie w zakładce zyskała odświeżony wygląd i szatę graficzną a od niedawna można nas także znaleźć (i polubić) na Facebooku Pokoje" Przystań"

Pozdrawiam wiosennie.

czwartek, 18 lutego 2016

Kończ waść....


Urlop. "Czas relaksu, relaksu to czas..." To też dobry moment, żeby dokończyć robótki niedokończone;)  3 aniołki czekają, żeby przyszyć sukienki, kamizelka dla synka - chyba muszę spruć i poprawić, bo zdążył już podrosnąć, białej serwety raczej na razie nie skończę, bo zabrakło mi nici. Hmm, trochę się tego nazbierało.
Ale na pierwszy ogień poszła ONA: żółta ananaskowa serwetka:



Wzór znalazłam gdzieś w sieci gdy w ub roku szukałam wzoru serwetki do koszyczka. Zaczęłam ją dziergać w listopadzie. Wybrałam piękny słoneczny kolor, jakby na przekór jesiennej słocie ale w trakcie pracy trochę się nią rozczarowałam, bo gdy patrzyłam na schemat wydawało mi się, że będzie większa. Potem zajęłam się dekoracjami na Boże Narodzenie i tak mijały dni...:) Do zakończenia robótki brakowało tylko 2 ostatnich okrążeń..
Na szczęście na blogu Pomorze Craftuje ogłoszono wyzwanie, na wykonanie pracy inspirowanej twórczością Vincenta van Gogh'a. Nie będę oryginalna, gdy powiem, że moja żółciutka serwetka skojarzyła mi się z wszystkim znanymi "Słonecznikami" a w zasadzie będąc całkiem dokładnym - Martwa natura: wazon z dwunastoma słonecznikami. Szybciutko dorobiłam więc brakujące 2 rzędy, nakrochmaliłam, napięłam, wyprasowałam i - zamarłam. Serwetka jest naprawdę śliczna: delikatna i elegancka. Pokiwałam głową nad własną głupotą. Szkoda, że zdjęcie nie oddaje prawdziwego energetycznego koloru. 
No cóż, teraz mogę się dalej spokojnie cieszyć urlopem...


Oczywiście zgłaszam swoją pracę na wyzwanie PC Wyzwanie #16 -Van Gogh
 

poniedziałek, 15 lutego 2016

Walentynki

Wszystko zaczęło się w czwartkowy wieczór... 
Przeglądałam sobie już leżąc w łóżeczku wpisy na Google+, gdy nagle natknęłam się na To. Chociaż obiecywałam sobie, że żadnych serduszek nie będę już dziergać, bo to takie oklepane, infantylne i w ogóle temat już mocno wyeksplatowany, to jednak nie mogłam się oprzeć ;) Szybciutko niemal na kolanie odrysowałam sobie na kartce wzór serduszka i w ten sposób mam swoje. Nie wiem tylko czy ma służyć jako serwetka/podkładka:


Czy jako obrazek?
A jeśli obrazek, to w pokoju?












Czy w kuchni?















A skoro już zaczęłam dziergać to z rozpędu zrobiłam coś, z czego jestem szczególnie zadowolona: serduszkową zakładkę do książki


Wszystkie prace powstały z kordonka Kaja szydełko 1,3. Ramka do zdjęć została kupiona a Pepco, natomiast tło to zwykła papierowa serwetka ;)

Na koniec pozostawię Wam pewien cytat, który znalazłam na stronie Lubimy czytać a który bardzo nawiązuje do wczorajszego święta:

"A jeśli pewnego dnia będę musiał odejść? - spytał Krzyś, ściskając Misiową łapkę. - Co wtedy?
- Nic wielkiego. - zapewnił go Puchatek. - Posiedzę tu sobie i na Ciebie poczekam. Kiedy się kogoś kocha, to ten drugi ktoś nigdy nie znika.
"

Alan Alexander Milne – Kubuś Puchatek

Życzę wszystkim żebyście zawsze mieli kogo kochać i na kogo czekać.

niedziela, 7 lutego 2016

Spóźniony post o zimie

Spóźniony co najmniej o miesiąc. Wtedy jeszcze cieszyłam się, że w pokoju stoi choinka, kto wie może jeszcze wisiało na niej kilka ostatnich cukierków, których nie wypatrzyły bystre oczy moich dzieci. Za oknem zaś była prawdziwa zima i duuuuuuuuuuuuuuuuuużo śniegu. Chciałabym napisać, że ozdoby dawno już śpią w pudełkach ale to nieprawda. Dopiero kilka dni temu z żalem zniosłam choinkę i bombki do piwnicy a Wam chciałabym pokazać aniołki, które również powstały tej zimy. Wzór pochodzi z gazety Szydełkowanie 5/2015 i roboczo nazywa się "model 23";) - nie pasuje do aniołka, więc może zmienimy mu imię i niech nazywa się ...... - Agnes (podpowiada  moja Córka). Wcześniej była Andżelika i Amelia - więc to chyba jakaś "nowa świecka tradycja". Ok, oto Agnes: (zdjęcia zrobione podczas pakowania do pudełka)




I jeszcze kilka śnieżynek:



Tyle w temacie zimy. Od tej pory będę już myśleć o wiośnie i kolorach ale gdybym dziś nie pokazała Wam Agnes, to pewnie zobaczylibyście ją w grudniu :))

niedziela, 3 stycznia 2016

Choinka 2

Witam w Nowym Roku!! Życzę wszystkim, aby był on pełen dobrych emocji i spełnionych marzeń.
Przede wszystkim dziękuję Wam, że zaglądaliście tutaj, kiedy ja nie zaglądałam;) Nie oznacza to, że przez ten okres niczego nie dziergałam. Owszem, popełniłam (że się tak wyrażę) kilka rzeczy, ale nie będę do nich na razie wracać.
Dziś chciałabym pokazać mój tegoroczny "przebój". Jak się tak zastanowię, to każdego roku mam coś co odkrywam na Boże Narodzenie a potem z upodobaniem dziergam. W ubiegłych latach były to różne modele aniołków a w 2015 wydarzeniem stała się Ona - Choinka 2 (choinka 1 była tutaj ). Występuje w dwóch kolorach. Która podoba się Wam bardziej? Sama nie mogę się zdecydować....






















Wzór tego maleństwa jest dość popularny w sieci. Ja wykonałam swoje choineczki z kordonka Maja 8 (niebieska) i Perle (czerwona), szydełkiem nr 2. Wypełnienie siliconowe a wykończenie oczkami rakowymi biała Kaja + srebrna nitka (nie widać jej na zdjęciach)
Jednocześnie chciałabym zgłosić swoją pracę do wyzwania na blogu Pomorze craftuje "ale bombaaa"

Wyzwanie dotyczy stworzenia ozdoby choinkowej, która mieściłaby się w dłoni. Proszę bardzo:


A na choince prezentują się tak:




Pozdrawiam wszystkich cieplutko, choć za oknem wielki mróz.