niedziela, 17 września 2017

Zielono mi !!!

Wreszcie skończone!! Mowa oczywiście o moim etatowym "usypiaczu", czyli robótce do poduszki. Ponieważ moja praca jest dość absorbująca, zawsze między ludźmi, hałas i gwar, lubię wieczorem przerobić kilka rządków - tak dla uspokojenia emocji :)
Nie powiem Wam, jak długo je dziergałam, nie powiem też ile wykorzystałam włóczki - bo po prostu nie pamiętam!! Ba, nie pamiętam nawet jak dokładnie nazywa się ta włóczka (hm... Natura, opus coś tam, druty 3,5) Wiem za to, że jest bardzo mięciutkie i cieplutkie i baaaaaaaaaaardzo przyjemne do noszenia.
Zapytacie cóż to takiego? Ta-daaam oto moje ponczo :)

Tak wygląda prezentowane na człowieku, czyli na mnie.

Dla ozdoby dodałam kilka guziczków "drewnianopodobnych", które kiedy leżały na komodzie czekając na przyszycie wyglądały jak cukierki i  nie było domownika w naszym domu, który by się na to nie nabrał :)


Poniżej zdjęcia "na sucho" i w trakcie zszywania.




Oczywiście zdjęcia na dworze oddają prawdziwy kolor. Wzór, który wybrałam jest bardzo prosty ale efektowny.
A Wy? Macie jakieś swoje "poduszkowe" robótki?


środa, 13 września 2017

W bieli

Witajcie po wakacjach :) Większość z Was już zdążyła powrócić na swoje blogi, widziałam, że powstały tam bardzo piękne prace w ciągu wakacji. Moja aktywność ograniczała się tylko do okazyjnego "podczytywania", bo lato było baaardzo pracowite. Może i było nieco zimne i deszczowe ale też obfitowało w słoneczne dni i piękne zachody słońca:


Niestety, robótkowo u mnie niewiele się działo. Ale żeby nie było, że nic nie robiłam, coś Wam jednak pokażę. Na początek serwetka w kształcie liścia. Bardzo fajny wzorek , oczywiście rodem z Pinterest. Zrobiona jest z resztek kordonka filo di scozia, szydełko 2 i ma długość ok36 cm a w najszerszym miejscu 17 cm.



Lato to także okres ślubów, więc dla znajomych nowożeńców wydziergałam taką oto poduszeczkę na obrączki. Niosły ją do ołtarza urocze maluchy i było bardzo uroczyście i romantycznie:)


W okres jesienny wkraczam z głową pełną pomysłów na nowe robótki, aż żal że ma się tylko 2 ręce.
Pozdrawiam.

poniedziałek, 1 maja 2017

Majówka

Dziś znów zapraszam na małą wycieczkę po okolicy i na deser...oj, chyba na to co z niego zostało :)




Na świeżym powietrzu apetyt dopisuje


Bawcie się dobrze :)
Miłej Majówki :)

czwartek, 13 kwietnia 2017

Świąteczne życzenia






 Zdrowych, spokojnych i pogodnych Świąt Wielkanocnych,
obfitości na świątecznym stole
oraz mokrego Dyngusa





niedziela, 2 kwietnia 2017

Z zupełnie innej beczki...

Dzisiejszy post nie będzie o szydełkowaniu, tylko o tym jak równie przyjemnie spędzić czas wiosną. Za oknem piękne słońce, na które czekaliśmy całą zimę, pogoda idealna na rower!! Wyruszyliśmy więc na przepiękną wycieczkę i chciałabym podzielić się z Wami wrażeniami. Trasa całkiem niezła jak na pierwszą po-zimową wycieczkę Władysławowo-Jastarnia. Razem 42km!!


Wyruszyliśmy ścieżką rowerową na Półwysep i po drodze mijaliśmy Chałupy, Kuźnicę by wreszcie wylądować w Jastarni. Szkoda, że zdjęcia nie oddają tego jak pięknie pachnie wiosenne powietrze.










A taka czyściutka jest woda w Zatoce


video

Pozdrawiam wszystkich wiosennie :)

piątek, 24 marca 2017

Mam-i-ja!

Mam-i-ja! Mowa oczywiście o bieżniku. Wzór jego przewijał się w Internecie już od dawna. Podobał mi się bardzo, ale miałam problem z doborem odpowiedniego kordonka. Próbowałam Maxi - nie, Kaja - też nie. W mojej miejscowości nie mam pasmanterii, gdzie mogłabym mieć większy wybór. Tak więc zaryzykowałam i zamówiłam w necie Filo di scozia i to było to!! Nić jest dosyć gruba i miękka co daje efekt "mięsistego" wzoru. Szydełko 1,75. A oto efekt:


Bieżnik ma długość 68cm a po dodaniu frędzelków zyskał do 80cm. W najszerszym miejscu 17cm. Pięknie się układa.


Zabawne wykończenie:


Fajnie rozjaśnia trochę ciemny przedpokój.


Są takie robótki, które robią się same. I to jest właśnie taki przykład. Może dlatego, że bardzo lubię ananaski:) Pomimo licznych wzorów, które znalazłam na Pinterest, ja opierałam się na pewnym zagranicznym blogu, który znajdziecie tutaj . Miłego dziergania.

środa, 15 marca 2017

W stylu retro

Dziś powracam do Was ze ślicznym bieżnikiem. Zrobiłam go jeszcze w styczniu, ale nie miałam okazji się pochwalić. Znaleziony oczywiście na Pinterest :) Dochodzę do wniosku, że mam trudności z odczytywaniem schematów, bo kiedy na niego wpadłam wydawało mi się, że finalnie będzie większy. Niemniej jednak wystarczyły 2 urlopowe wieczory i oto jest:


Bieżnik - a raczej bieżniczek - jest nieduży, ma wymiary 16cm x 36cm i wykonałam go z nici Maxi szydełko 1,3. Przy okazji przekonałam się, że wyroby z tego kordonka, przynajmniej w moim odczuciu lepiej się prezentują, jeżeli zamiast męczyć się z blokowaniem, po prostu się je upierze a potem lekko wilgotne przeprasuje jedocześnie lekko naciągając.  




Zimowe wieczory na szczęście już za nami, czy planujecie już świąteczne ozdoby? U nas nad morzem wiosna nieśmiało daje o sobie znać, wieczorami klucze łabędzi przelatują z głośnym gęganiem. Trzeba więc po prostu pokonać lenistwo i ruszyć na plażę, po drodze znajdując takie skarby:

Pora na chwilę odłożyć szydełko lub druty a dla tych, którzy lubią mieć zajęte ręce proponuję:



Życzę Wam i miłego dnia i uciekam robić zdjęcia pozostałym 2 pracom, które czekają na swoją kolej :)