Przejdź do głównej zawartości

Posty

Coś dla mnie

Zgadnijcie, co lubię robić kiedy mam wolny czas? - szydełkować, a kiedy nie szydełkuję? -oglądam w Necie co Wy udziergałyście, przeglądam różne strony z wzorami, pasmanterie internetowe itp a kiedy idę do sklepu kupić dywan to co widzę? A teraz zgadnijcie co leży na podłodze w salonie? I jak tu nie wierzyć w przeznaczenie;)) A w Kuferku tymczasem dojrzewają różne prace... Tylko pogoda nie sprzyja temu dojrzewaniu, bo jest tak ładnie że każdą wolną chwilę spędzamy nad wodą. Pozdrawiam już prawie wakacyjnie.

O planowaniu

Oj, oj jak mnie tu dawno nie było!! Aż dwukrotnie musiałam wprowadzać hasło, żeby się zalogować do Bloggera ;) Ale też wiele się działo przez ten czas. Chciałabym dziś podzielić się z Wami moim nowym odkryciem, tzn dla mnie nowym, bo w Necie funkcjonuje już od dłuższego czasu. Mowa o "bullet journal" - nie ma odpowiedniego polskiego tłumaczenia tego zwrotu, ale można przyjąć, że jest to coś pośredniego pomiędzy plannerem a rodzajem dziennika:)  Co mnie skłoniło do tego, aby zacząć? Jak większość z Was mam dzieci, prowadzę dom, pracuję na pełnym etacie i do tego dochodzi niewielki biznes związany z naszymi pokojami gościnnymi. Także trochę rzeczy mam "na głowie". Ponieważ miesiąc maj wiąże się również z komuniami a w tym roku moje młodsze dziecię również przystąpiło po raz pierwszy do Komunii świętej, wiadomo, że trzeba było poczynić odpowiednie przygotowania. Miejsca w domu jest dosyć, więc postanowiliśmy urządzić przyjęcie dla gości w domu, tym bardziej, że cz...

Zima

Witajcie, właśnie wróciłam z długiego urlopu i od jutra rzucam się w wir pracy. (He, he z tym rzucaniem to oczywiście żart). Z północy wyruszyliśmy w góry, żeby zobaczyć jak wygląda prawdziwy śnieg. Ostatnio mamy raczej nieokreśloną porę roku, ni-to zima, ni jesień, więc za śniegiem tęskniliśmy. Szczawnica nas nie zawiodła i przygotowała dla nas takie oto widoki: Jak na rasową dziewiarkę przystało, byłam przygotowana na taką sytuację. Oprócz wielkiej walizki ubrań miałam też całkiem pokaźny pakunek z włóczką, drutami, kompletem szydełek i kordonków. Nie muszę Wam opisywać reakcji mojego M, gdy to zobaczył :)) Ale do rzeczy, tak się złożyło, że miałam 2 motki niebiekiej włóczki, z której zaczęłam robić synowi kamizelkę ale złośliwie wyrósł zanim ją skończyłam. W sam raz na zimowy komplecik: Czapka jest bardzo ciepła z fajnym ściągaczem i śmiesznym pimpolkiem. Nie wymyśliłam tego sama, znalazłam  na You tube Polecam !! Wskazówki proste i czytelne i dzięki temu, mój ...

Życzenia

Jeszcze chwila, jeden krok  i wejdziemy w Nowy Rok!!! Wszystkiego najlepszego :)

2 metry ciepełka

Tak, tak zima już pokazała pazurki i w tym tygodniu zawitał do nas pierwszy mrozik. Trochę nam zmarzły nosy i to mnie zmobilizowało, żeby dokończyć  komplecik dla mojej M. Z przepięknej włóczki Elian kabaret powstał 2-metrowy szal i czapka. Na szal zużyłam 3 motki 100g a na czapkę 1 motek. Całość na drutach 6. Kolory włóczki są tak prześliczne, że nie musiałam się wysilać, aby wymyślać jakikolwiek wzór. Szal robiłam po prostu prawymi oczkami a czapka, ponieważ była robiona na drutach z żyłką - dla odmiany lewymi. Jest to włóczka 100% akryl, więc mam nadzieję że będzie się dobrze nosiła.  PS. Zamiast mojej M. do zdjęcia dzielnie pozował Tadzik - piłka mojego syna :)

Gwiazda

Witajcie, jako że w sklepach już półki uginają się od świątecznych dekoracji, ja też pokażę Wam  świąteczną robótkę. Wzór znaleziony oczywiście na Pinterest, choć w oryginale była w kolorze zielonym. Serwetka zrobiona jest z kordonka Maxi, szydełko 1,5. Jest dość spora, gdyż jej średnica to 40cm. Na zdjęciu pozuje z zeszłoroczną choineczką. Urzeka mnie w tej serwetce zestawienie jednolitych słupków w środkowej części z ażurowymi ramionami gwiazdki.   Robiłam ją z dużą przyjemnością, aczkolwiek był moment zwątpienia, gdyż bardzo się marszczyła w trakcie robienia  środka (być może miałam za grube nici w odniesieniu do tego wzoru, hmm) ale po dorobieniu ramion gwieździe zaczęła się już układać. Widocznie jak każda gwiazda ma po prostu swoje kaprysy :) U nas już jesień hula na całego. Orkan Grzegorz był, narozrabiał ale pozostawił po sobie piękne widoki: Wiało że ho ho ale żądna wrażeń wyruszyłam z moim M. na plażę żeby zobaczyć to na własne oc...

Zielono mi !!!

Wreszcie skończone!! Mowa oczywiście o moim etatowym "usypiaczu", czyli robótce do poduszki. Ponieważ moja praca jest dość absorbująca, zawsze między ludźmi, hałas i gwar, lubię wieczorem przerobić kilka rządków - tak dla uspokojenia emocji :) Nie powiem Wam, jak długo je dziergałam, nie powiem też ile wykorzystałam włóczki - bo po prostu nie pamiętam!! Ba, nie pamiętam nawet jak dokładnie nazywa się ta włóczka (hm... Natura, opus coś tam, druty 3,5) Wiem za to, że jest bardzo mięciutkie i cieplutkie i baaaaaaaaaaardzo przyjemne do noszenia. Zapytacie cóż to takiego? Ta-daaam oto moje ponczo :) Tak wygląda prezentowane na człowieku, czyli na mnie. Dla ozdoby dodałam kilka guziczków "drewnianopodobnych", które kiedy leżały na komodzie czekając na przyszycie wyglądały jak cukierki i  nie było domownika w naszym domu, który by się na to nie nabrał :) Poniżej zdjęcia "na sucho" i w trakcie zszywania. Oczywiście zdjęcia na dwo...