Przejdź do głównej zawartości

Posty

Majówka

" Bo gdy wiosna buchnie majem Cały świat się majem staje..." Pamiętacię tę piosenkę grupy Parita? To właśnie się dzieje za oknem - zieleń, błękit, żółty, biały, czerwony!!! Choć okoliczności nie są ciekawe, natura nic sobie z tego nie robi i zachwyca nas swoim zapachem ( alergicy są innego zdania :) i kolorem. To co w ubiegłym tygodniu było małym pączkiem na gałęzi, dziś jest soczystozielonym liściem:)  W takiej samej radosnej tonacji są moje szyciowe wytworki - torby shopperki, które powstały ze ... starego parawanu. Pomimo, że materiał wydaje się dość cienki, jest zaskakująco wytrzymały. Torby są wyjątkowo praktyczne, bo po złożeniu mieszczą się w torebce, można je wyprać i szybko wyschną. Wpisują się w modny trend zero waste ;) a ponieważ mają przy tym takie wesołe kolorki zgłaszam je do wyzwania Optymistycznie na blogu Klub twórczych Mam, które znajdziecie  tutaj   Uszyłam na razie 2szt, jedną mniejszą a drugą trochę większą, bo wi...

Kwiatowo

Witajcie, za oknem świeci cudne słoneczko -- i przyznajcie się, każda z nas ma w skrzynce na parapecie jakiegoś kwitnącego bratka czy stokrotkę... U mnie też kwitnąco i to w wersji extra, bo bez podlewania:) Kwiatowa serwetka wreszcie skończona. Wzór oczywiście z Pinterest, kordonek Kaja, szydełko 1,3 i szczęście 32 cm średnicy. Cieszy mnie tym bardziej, bo zauważyłam, że ostatnio coraz częściej coś zaczynam, potem porzucam żeby zacząć coś następnego i sterta ufoków rośnie.  Tak więc trzeba się poprawić!!! Serwetka jest wykonana filetem, który uwielbiam robić a wdzięku dodaje jej koronkowe wykończenie.  Powiem Wam szczerze, że jest ładniejsza niż się spodziewałem. Nie blokowałam jej, tylko przeprasowałam wilgotną. A jakie są Wasze sposoby? Blokujecie czy nie? Ściskam i dbajcie o siebie :)

Mała księżniczka

Witajcie, stęskniłam się za blogowym światem. Nie będę się tłumaczyć,  bo sami wiecie, że obowiązków wciąż przybywa a doba nadal ma 24 godziny. Nie będę też nadrabiać zaległości, zainteresowanych zapraszam na mój FB, gdzie zdjęcia publikowane są prawie na bieżąco. Jak wiecie od pewnego czasu mam serce w rozterce, gdyż szydełko uwielbiam Ale w moim życiu pojawiła się ona - maszyna do szycia 🥰 Tak więc " serca mam dwa...." Dla malutkiej wnusi  mojego Brata stworzyłam więc taki komplecik: Stare indyjskie przysłowie mówi, "dziecko jest tylko gościem w twoim domu. Nakarm, naucz a potem wypuść  z domu." Czas tak szybko płynie, szkoda że dla moich dzieci nie umiałam robić takich fajnych rzeczy. A co u Was ciekawego, uciekam pozaglądać  w Wasze strony. Pozdrawiam

Nowości!!

Witajcie, oto przyczyna mojej długiej nieobecności tutaj i w całym blogowym świecie:) "Nadejszła wiekopomna chwila" kiedy po 2 latach kurzenia się w kącie i obrastania pajęczynami wyciągnęłam moją maszynę do szycia i zaczęłam na niej szyć!! ( No szyć to za dużo powiedziane - ale zaczęłam się uczyć na niej szyć) Pokochałyśmy się z moją maszyną dopiero teraz, bo wcześniej trochę jej bałam ale widocznie musiałam dojrzeć do tego uczucia. Moja nieoceniona koleżanka Kasia :) zmotywowała mnie ostatecznie i jako pierwsza samodzielnie uszyta praca zaprezentują się takie oto tulipanki: 11 sztuk uszyłam na zakończenie roku dla Pani, która uczy moją Córkę. Jeśli wierzyć relacji M.Pani była zachwycona. W sieci jest mnóstwo stron i tutoriali na temat szycia tych kwiatków. Po obejrzeniu kilku doszłam do wniosku, że każdy musi mieć swój patent, zwłaszcza jeśli chodzi o przewlekanie na prawą stronę łodyżek - ja używam do tego szydełka nr 5. Listki dla lepszego efekty podklejam flize...

Na okrągło

Witajcie, tytuł posta bynajmniej nie sugeruje że aż tak wyglądam po Świętach 😄 Owszem pysznego ciasta sobie nie żałowałam ale zaraz w poniedziałek wskoczyliśmy z dziećmi na rowery, żeby spalić kalorie. Warto było bo ścieżka wzdłuż Zatoki Puckiej jest piękna! Zresztą zobaczcie sami Ale wracając do tematu, pokażę Wam serwetkę, która bardzo długo czekała na blokowanie. Historia jej powstania jest dość pokrętna, bo będąc na zimowym urlopie w ubiegłym roku wymarzyłam sobie, że zrobię cudowny bieżnik z ananaskami. Kordonek Babylo, szydełko 1.5 i do dzieła..... Łatwiej było powiedzieć niż zrobić. Cztery razy prułam, w końcu się poddałam. I na przekór losowi, ze złości, że mi się nie udało - powstała ta serweta.  Dłuuuuugo leżała w moim kuferku aż przed Świętami kiedy hurtowo prałam i krochmaliłam i ona się "załapała". I oto efekt: I wiecie co? Jestem z niej bardzo zadowolona 😊 Kobieta zmienną jest... Chciałam się Wam także pochwalić, że moja filiżanka w...

Wesołych Świąt!!

Wesołych Świąt Kochani!!!

Dzień Patrzenia w Niebo

Witajcie wiosennie:) Według Kalendarza świąt nietypowych dziś obchodzimy także Dzień Patrzenia w Niebo. Super święto, prawda? Kiedyś słyszałam w radio wywiad z pewną artystką, która mówiła, że każdy człowiek powinien raz dziennie zamknąć na chwilę oczy A potem przeczytać trzy wersy poezji. Nie każdy ma to brać do siebie dosłownie. Dla mnie to oznaka tego, że w codziennej bieganinie powinniśmy zawsze znaleźć chwilę dla siebie, choćby po to aby spojrzeć na niebo ( u mnie dziś piękne i pogodne) lub chwycić szydełko i przerobić choć kilka rządków :) A teraz konkrety - powstało u mnie kilka nowych ozdób, ale po kolei. Na pierwszy ogień pójdą filetowe zawieszki wydziergane jeszcze podczas urlopu a teraz dopiero usztywnione. Pierwszy raz użyłam do zawieszek wikolu z wodą a nie tradycyjnego krochmalu i muszę przyznać, że to lepsze rozwiązanie. Wzór stworzony przez @Aga Hrabia z jednej grup szydełkowych na FB. Jestem zachwycona!! Oprócz tego powiększyła się także gromadka wesołych kr...